Ad imageAd image

Dynamiczne klatki, tryby 5X/6X i mniej ścinek: co daje DLSS 4.5 posiadaczom GeForce RTX?

Czas czytania 6 min

W skrócie

Najnowsza stabilna wersja aplikacji Nvidia wprowadza DLSS 4.5 dla kart GeForce RTX, oferując dynamiczne generowanie wielu klatek, nowe tryby 5X i 6X oraz automatyczną kompilację shaderów. Najwięcej zyskują posiadacze RTX 40 i przede wszystkim RTX 50, gdzie przy grach 4K z ray tracingiem można liczyć na wyraźnie wyższy FPS bez ręcznego grzebania w ustawieniach. Starsze serie RTX 20 i 30 też mogą skorzystać, ale Nvidia uczciwie ostrzega, że nowsze modele DLSS są dla nich bardziej obciążające.

Najważniejsze nowości w DLSS 4.5

Aktualizacja aplikacji Nvidia do wersji 11.0.7 przenosi DLSS 4.5 z kanału beta do stabilnego wydania, dzięki czemu funkcje dotąd dostępne dla entuzjastów trafiają do wszystkich użytkowników kart RTX. Zmiana jest odczuwalna przede wszystkim w grach z włączonym ray tracingiem w rozdzielczości 4K, gdzie nowe modele DLSS potrafią mocno odciążyć GPU.

Najważniejsze elementy pakietu:

  • Dynamic Multiframe Generation – dynamiczne generowanie wielu klatek,
  • nowe tryby skalowania 5X i 6X dla najbardziej wymagających produkcji,
  • automatyczna kompilacja shaderów po aktualizacji sterowników,
  • zaktualizowany model generowania klatek dla RTX 40 z lepszą ostrością interfejsu.

To wszystko spina odświeżona wersja modelu transformerowego drugiej generacji, który – według Nvidii – zużywa nawet 5× więcej mocy obliczeniowej niż pierwotny DLSS, ale w zamian daje wyższą jakość obrazu i płynność. Szczegóły techniczne DLSS i obsługiwanych kart można znaleźć na oficjalnej stronie Nvidia GeForce.

Dynamic Multiframe Generation – „supersamochód”, nie zwykły booster

Najgłośniejszą nowością jest Dynamic Multiframe Generation, dostępne ekskluzywnie dla serii GeForce RTX 50. W poprzednich odsłonach DLSS użytkownik ustawiał stały mnożnik klatek (np. 2X, 3X, 4X), a system trzymał się go niezależnie od sytuacji w grze.

Teraz działa to inaczej:

  • algorytm sam decyduje, ile dodatkowych klatek wygenerować w danej chwili,
  • przy ciężkiej scenie (duże obciążenie GPU) mnożnik rośnie, by utrzymać płynność,
  • przy lekkiej scenie spada, żeby poprawić jakość obrazu i ograniczyć artefakty.

Nvidia porównuje to do zmiany z „samochodu wyścigowego” na „wyrafinowany supersamochód”, który sam wie, kiedy przyspieszyć, a kiedy hamować – użytkownik nie musi już ręcznie dobierać mnożnika.

Od strony technicznej DLSS 4.5 renderuje obraz w niższej rozdzielczości, a następnie skaluje go w górę za pomocą modelu AI opartego na transformatorach, korzystając z Tensor Cores. Serie RTX 40 i RTX 50 mają rdzenie Tensor z natywną obsługą FP8, dlatego dostają największy wzrost wydajności; w przypadku RTX 20/30 Nvidia ostrzega, że najbardziej „ciężkie” warianty modelu mogą już ograniczać FPS zamiast go podnosić.

Tryby 5X i 6X – kiedy mają sens?

Kolejną dużą zmianą są tryby generowania klatek 5X i 6X, stworzone z myślą o najbardziej wymagających grach z pełnym path tracingiem w 4K. Według wewnętrznych testów Nvidii przejście z 4X na 6X na kartach RTX 50 może dać nawet do 35% wyższą wydajność w takich tytułach.

Są jednak ważne ograniczenia:

  • tryb dynamiczny nie współpracuje z klasycznymi limiterami FPS ani z V-Sync,
  • musi działać w tandemie z Nvidia Reflex, żeby kontrolować opóźnienia.

Konfiguracja odbywa się w zakładce graficznej aplikacji Nvidia:

  • można wybrać cel FPS (np. odświeżanie monitora 144 Hz lub 240 Hz),
  • ustawić własny, niestandardowy próg,
  • zastosować ustawienie globalnie lub dla konkretnej gry.

To pozwala dostosować zachowanie DLSS 4.5 do konkretnych scenariuszy – od stonowanej rozgrywki single player na 4K/60, po szybkie FPS‑y na monitorach 144 Hz czy 240 Hz.

Automatyczna kompilacja shaderów i nowe gry

Aktualizacja wprowadza także funkcję automatycznej kompilacji shaderów (na razie w fazie beta), skierowaną głównie do użytkowników gier DirectX 12. Po instalacji nowych sterowników wiele gier kompiluje shadery w tle przy pierwszym uruchomieniu, co powoduje „mikroprzycięcia” i spadki płynności w trakcie pierwszych kilku minut rozgrywki.

Nowe rozwiązanie działa inaczej:

  • aplikacja Nvidia kompiluje shadery z wyprzedzeniem, gdy komputer jest bezczynny,
  • pierwsze uruchomienie gry po aktualizacji sterownika powinno być zauważalnie płynniejsze,
  • nie ma wpływu na wydajność podczas samej rozgrywki – to czysto „quality of life”.

Pod kątem kompatybilności DLSS 4.5 zyskuje kolejne 31 gier z profilami generowania klatek, wśród których wymieniono m.in.:

  • Crimson Desert,
  • DEATH STRANDING 2: ON THE BEACH,
  • Marathon,
  • Monster Hunter Stories 3,
  • Half Sword.

Dodatkowo gry takie jak Samson czy Dawn of Defiance korzystają już z nowych opcji skalowania bez konieczności czekania na osobne łatki od deweloperów – wystarczy konfiguracja w aplikacji Nvidia. Producent zaktualizował też model generowania klatek na RTX 40, poprawiając ostrość elementów interfejsu (HUD, tekst, ikonki).

Czy warto aktualizować i dla kogo?

Nvidia dość jasno dzieli rekomendacje w zależności od generacji karty:

  • posiadaczom RTX 50 – aktualizacja jest praktycznie obowiązkowa:
    • najlepsze wsparcie dla Dynamic Multiframe Generation,
    • najwyższe zyski z trybów 5X i 6X w 4K z ray tracingiem,
    • pełne wykorzystanie Tensor Cores z FP8.
  • użytkownikom RTX 40 – aktualizacja również bardzo opłacalna:
    • lepszy model generowania klatek,
    • automatyczna kompilacja shaderów,
    • poprawiona ostrość UI.
  • posiadaczom RTX 20/30 – ostrożnie:
    • zalecane pozostanie przy wariantach DLSS 4.0 (seria K),
    • nowsze modele M i L mogą zużywać zbyt dużo zasobów i powodować spadki FPS.

Samą aktualizację można pobrać bezpośrednio z aplikacji Nvidia lub z oficjalnej strony GeForce – tak jak zwykłe sterowniki. Oficjalne sterowniki i aplikacja są dostępne na stronie Nvidia GeForce.

Podsumowanie

DLSS 4.5 to jedna z tych aktualizacji, które nie zmieniają sprzętu, ale potrafią nadać kartom RTX – szczególnie RTX 50 – zupełnie nowego „oddechu” w wymagających grach z ray tracingiem. Dynamiczne generowanie wielu klatek, nowe tryby 5X/6X i automatyczna kompilacja shaderów realnie poprawiają komfort grania, zwłaszcza w 4K i na monitorach o wysokim odświeżaniu.

Moim zdaniem, jeśli masz RTX 40 lub RTX 50, tę aktualizację warto traktować jako „must have” i włączyć przynajmniej automatyczną kompilację shaderów oraz dynamiczne klatki w kilku ciężkich tytułach. Posiadacze RTX 20/30 powinni testować DLSS 4.5 ostrożnie – tam, gdzie zyski są niewielkie lub wręcz ujemne, lepiej zostać przy lżejszych profilach DLSS 4.0, zamiast na siłę gonić za najnowszym numerkiem wersji.

Liczba wyświetleń: 0

Jesteś naszym klientem?

Awaria sprzętu?

Problem ze sprzętem?

Nasza oferta

Pogoda dla Wrocławia
2°C
Wrocław
bezchmurnie
3° _ 2°
67%
2 km/h
czw.
15 °C
pt.
19 °C
sob.
21 °C
niedz.
23 °C
pon.
13 °C