Ad imageAd image

Eksperci ds. prywatności ostrzegają przed Windows 11 – dlaczego na razie lepiej pozostać przy Windows 10 

Czas czytania 3 min

Wielu użytkowników komputerów PC stoi dziś na rozdrożu, bo starsze systemy operacyjne zbliżają się do końca wsparcia. Choć presja na przejście na Windows 11 rośnie, specjaliści od ochrony danych coraz głośniej podkreślają, że najlepszą decyzją może być pozostanie przy Windows 10 tak długo, jak to możliwe. Ich zdaniem ryzyko związane z prywatnością w nowszym systemie jest obecnie zbyt duże, by decyzję o migracji podejmować bezrefleksyjnie.

Debata o cyberbezpieczeństwie zaostrzyła się szczególnie po serii aktualizacji Microsoftu, które wprowadziły do Windows 11 funkcje głębokiego nadzoru cyfrowego opartego na sztucznej inteligencji. Nowe moduły systemu, zamiast uspokoić ekspertów, wzbudziły poważne obawy ze strony organów regulacyjnych i organizacji walczących o prywatność danych osobowych. W tym kontekście priorytetem użytkownika powinno być dziś ograniczenie zbędnego śledzenia aktywności do absolutnego minimum.

Windows 11 i rosnące zagrożenia dla prywatności

Eksperymentalne funkcje Windows 11 przekształciły system operacyjny w środowisko niemal ciągłego monitoringu, co niepokoi prawników i specjalistów od RODO. Głównym zarzutem jest sposób, w jaki system rejestruje codzienną aktywność użytkownika, często bez w pełni przejrzystej zgody i z ograniczonymi możliwościami realnego wyłączenia śledzenia.

Szczególnie krytykowana jest funkcja Recall, która w tle wykonuje i przechowuje zrzuty ekranu w celu późniejszego przetwarzania przez AI. Choć prezentowana jest jako narzędzie zwiększające produktywność, eksperci ostrzegają, że może ona gromadzić wrażliwe informacje, takie jak dane bankowe czy hasła, narażając je na potencjalne ataki. Co gorsza, nawet po dezaktywacji tej opcji kod pozostaje obecny w systemie, co budzi obawy, że przyszła aktualizacja może ponownie ją aktywować bez wyraźnego ostrzeżenia.

Według specjalistów, którzy analizowali najnowsze wydania Windows 11 24H2, architektura tego rodzaju nadzoru jest trwale wbudowana w system. Oznacza to, że użytkownik nie ma pełnej kontroli nad tym, kiedy i w jaki sposób określone moduły mogą ponownie zacząć gromadzić dane. W obliczu takiej niepewności zaleca się wstrzymanie migracji na Windows 11 do czasu, gdy pojawią się mocniejsze zabezpieczenia prawne i techniczne.

Dlaczego eksperci radzą zostać przy Windows 10?

Dla osób, które stawiają na bezpieczeństwo i przewidywalność, pozostanie przy Windows 10 jest obecnie uznawane za najbardziej rozsądne wyjście. System nadal otrzymuje klasyczne poprawki bezpieczeństwa, które pozwalają utrzymać stabilne i produktywne środowisko pracy, bez dodatkowych ryzyk wynikających z funkcji śledzenia opartych na AI.

Trzeba jednak pamiętać, że ta strategia ma termin ważności – standardowe wsparcie dla Windows 10 kończy się w październiku 2026 roku. Do tego czasu użytkownicy mają okno, by spokojnie obserwować rozwój sytuacji, ocenić, jak ewoluują mechanizmy nadzoru w Windows 11, i dopiero wtedy podjąć decyzję o ewentualnej migracji lub zmianie platformy.

Linux i suwerenność cyfrowa jako alternatywa

W miarę jak Windows 11 staje się coraz bardziej zintegrowany z mechanizmami analizy zachowań użytkownika, rośnie zainteresowanie systemami, które stawiają na pełną kontrolę nad danymi. Zwolennicy suwerenności cyfrowej wskazują tu przede wszystkim na dystrybucje Linuxa, które nie są powiązane z nieprzejrzystymi politykami korporacyjnymi.

Środowiska open source dają użytkownikowi znacznie większą możliwość audytu, konfiguracji i ograniczenia telemetryki. Ostateczna decyzja zawsze należy do użytkownika, ale eksperci podkreślają, że transparentność jest kluczowa przy wyborze między wygodą gotowej platformy a realną prywatnością i kontrolą nad własnymi danymi.

Jesteś naszym klientem?

Awaria sprzętu?

Problem ze sprzętem?

Nasza oferta

Pogoda dla Wrocławia
2°C
Wrocław
bezchmurnie
2° _ 1°
86%
4 km/h
wt.
2 °C
śr.
8 °C
czw.
10 °C
pt.
8 °C
sob.
8 °C