Nvidia zapowiada powrót na rynek procesorów do laptopów – tym razem w formie nowoczesnych układów SoC z AI, które mają trafić do pierwszych notebooków w 2026 roku. Firma, napędzana sukcesem w centrach danych i sztucznej inteligencji, celuje teraz w segment komputerów konsumenckich, chcąc konkurować z Intelem, AMD, Apple i Qualcommem. Nowe chipy mają integrować CPU, GPU i NPU (akcelerator AI) w jednym układzie, stawiając na wysoką wydajność przy jednoczesnej oszczędności energii. Projekt jest wspierany sojuszami z MediaTekiem (ARM) oraz Intelem (produkcja), a pierwszymi beneficjentami mają być gracze i profesjonaliści od kreatywnej pracy.
- Nvidia wraca do procesorów, ale w zupełnie nowej epoce
- Co właściwie szykuje Nvidia? Nowe SoC z CPU, GPU i NPU
- Z kim Nvidia wchodzi w ten biznes? MediaTek i Intel
- Dla kogo są te procesory? Gracze i profesjonaliści z kreatywki
- Dlaczego powrót właśnie teraz? Kontekst AI PC i rynku
- Co to może zmienić na rynku laptopów?
- Podsumowanie: czy to realna alternatywa, czy marketing?
Nvidia wraca do procesorów, ale w zupełnie nowej epoce
Nvidia nie jest zupełnym debiutantem, jeśli chodzi o procesory – w latach 2001–2009 rozwijała chipsety nForce. Tamten etap zakończył się przed rewolucją mobilną i AI, więc dzisiejszy powrót to de facto nowa generacja podejścia. Teraz celem nie jest już tylko obsługa klasycznego PC, ale stworzenie laptopów gotowych na erę „AI PC”, gdzie akceleracja zadań sztucznej inteligencji jest tak samo ważna jak FPS w grach. Do tego Nvidia chce dorzucić swój największy atut – doświadczenie w projektowaniu wysokowydajnych układów scalonych dla centrów danych, Surface’a czy Nintendo Switch.
Co właściwie szykuje Nvidia? Nowe SoC z CPU, GPU i NPU
Kluczowy element planu to system-on-a-chip (SoC), w którym w jednym kawałku krzemu znajdziemy:
- CPU – klasyczny procesor ogólnego przeznaczenia,
- GPU GeForce RTX – zintegrowana, pełnoprawna grafika Nvidii,
- NPU – wyspecjalizowany blok do przetwarzania zadań AI.
Taka integracja pozwala skrócić ścieżki komunikacji między komponentami i zminimalizować wąskie gardła, które dziś często pojawiają się między osobnym CPU a GPU. Efekt ma być odczuwalny zarówno w grach, jak i w aplikacjach do montażu wideo, grafiki 3D czy korzystania z narzędzi AI. Jednocześnie, przy dobrze zaprojektowanych blokach, SoC tego typu powinien zapewnić dłuższy czas pracy na baterii i mniejsze zapotrzebowanie na chłodzenie.
Z kim Nvidia wchodzi w ten biznes? MediaTek i Intel
Projekt nie powstaje w próżni – Nvidia układa go wokół mocnych partnerstw:
- MediaTek – porozumienie zakłada wykorzystanie architektury ARM, którą Tajwańczycy dobrze znają z rynku mobilnego. To fundament dla lekkich, energooszczędnych, ale wydajnych układów mobilnych.
- Intel – ma pełnić rolę partnera produkcyjnego w części etapów wytwarzania chipów. To ciekawy układ: firma konkurująca z Nvidią na rynku PC jednocześnie stanie się jednym z filarów jej łańcucha dostaw.
Dzięki temu nowe procesory Nvidii do laptopów mają opierać się na sprawdzonej architekturze ARM, a jednocześnie korzystać z dojrzałego zaplecza produkcyjnego.
Dla kogo są te procesory? Gracze i profesjonaliści z kreatywki
Według cytowanych informacji Wall Street Journal, najmocniej skorzystają dwie grupy użytkowników:
- Gracze – dzięki pełnej kontroli Nvidii nad projektem układu, komunikacja CPU–GPU może być zoptymalizowana pod kątem minimalnych opóźnień i stabilnych FPS.
- Twórcy treści i profesjonaliści – montaż wideo, obróbka zdjęć, grafika 3D, renderowanie i narzędzia wykorzystujące AI (np. generowanie obrazu, transkrypcja, asystenci montażu) dostaną dedykowane wsparcie w postaci NPU i rozwiązań GeForce RTX.
Nvidia ma już doświadczenie w dostarczaniu customowych układów do Microsoft Surface i Nintendo Switch, co sugeruje, że nie startuje od zera, tylko rozwija istniejącą kompetencję w nową linię produktów.
Dlaczego powrót właśnie teraz? Kontekst AI PC i rynku
Firma znajduje się obecnie na rekordowych wycenach, głównie dzięki boomowi na sztuczną inteligencję w centrach danych. Kolejnym logicznym krokiem jest przeniesienie tej przewagi do komputerów konsumenckich, gdzie zaczyna się wyścig na „AI PC” – maszyny z dedykowanym sprzętowym wsparciem dla modeli AI i przetwarzania lokalnego. Nvidia nie chce być tylko „dostawcą GPU do serwerowni”, ale również „mózgiem” Twojego kolejnego laptopa. Współpraca z OEM‑ami takimi jak Dell i Lenovo sugeruje, że na premierę 2026 możemy spodziewać się gotowych konstrukcji, a nie tylko prezentacji slajdów.
Co to może zmienić na rynku laptopów?
Jeśli plany się powiodą, konsekwencje mogą być spore:
- Intel i AMD dostają nowego, bardzo poważnego rywala w segmencie laptopów,
- Apple (M‑series) i Qualcomm przestają być jedynymi głośnymi graczami na polu ARM‑owych SoC do komputerów osobistych,
- producenci notebooków zyskują kolejny wariant konfiguracji – nie tylko „Intel + Nvidia” czy „AMD + Radeon”, ale też „Nvidia SoC z GeForce RTX + NPU”.
Dla użytkowników może to oznaczać większy wybór, lepszą integrację sprzętu z AI, ale też nową falę podziału ekosystemów (sterowniki, wsparcie, optymalizacje gier i aplikacji).
Podsumowanie: czy to realna alternatywa, czy marketing?
Patrząc technicznie, ruch Nvidii ma sens – firma ma know‑how w GPU, AI i customowych SoC, więc złożenie tego w jeden chip dla laptopów to naturalna ewolucja. Kluczowe będzie jednak to, jak poradzi sobie z ekosystemem oprogramowania: sterowniki, wsparcie dla gier, narzędzia kreatywne, kompatybilność z Windows i potencjalnie innymi systemami. Jeśli Dell, Lenovo i pozostali partnerzy pokażą dopracowane konstrukcje z dobrym chłodzeniem i sensowną baterią, może to być ciekawa opcja dla graczy i twórców, którzy chcą mieć AI „pod ręką”, a nie tylko w chmurze.



