W skrócie
Samsung zapowiedział kolejną podwyżkę cen pamięci DRAM – tym razem o około 30%, po wcześniejszym podwojeniu cen na początku 2026 roku. Głównym powodem jest ogromny popyt na pamięci HBM do akceleratorów sztucznej inteligencji, który „zjada” moce produkcyjne kosztem zwykłej pamięci DDR5 i LPDDR5 dla konsumentów. To bezpośrednio przełoży się na wyższe ceny laptopów, smartfonów, konsol i zestawów RAM dla PC, a sytuacja może utrzymywać się aż do 2027 roku.
Dlaczego ceny pamięci DRAM gwałtownie rosną?
Samsung, jeden z największych producentów pamięci na świecie, potwierdził nową podwyżkę cen DRAM o około 30%, zaledwie kilka tygodni po wcześniejszym, nawet dwukrotnym wzroście w pierwszym kwartale 2026 roku. Nie jest to więc kosmetyczna korekta, ale kontynuacja silnego trendu wzrostowego w całej branży.
Główną przyczyną jest eksplozja zapotrzebowania na infrastrukturę do sztucznej inteligencji, czyli centra danych i akceleratory AI, które wymagają ogromnych ilości szybkiej pamięci. Producenci, tacy jak Samsung, priorytetowo traktują lukratywne kontrakty dla sektora enterprise kosztem klasycznej pamięci konsumenckiej – stąd ograniczona podaż i rosnące ceny tradycyjnych modułów DRAM.
HBM kontra DDR5: jak AI „pożera” fabryki pamięci
W centrum zamieszania stoi pamięć HBM (High Bandwidth Memory). To moduły zbudowane z wielu pionowo ułożonych chipów na jednej płytce, oferujące znacznie wyższą przepustowość niż zwykła pamięć DDR5. Wysokoprzepustowe układy HBM są dziś standardem w kartach do AI i serwerowych układach graficznych.
Duże firmy technologiczne – Google, Microsoft, Meta i inni – zamawiają ogromne ilości takich modułów do swoich centrów danych. Każda „wafel” krzemowy, który trafia do produkcji HBM lub układów serwerowych, nie może zostać użyty do wytworzenia klasycznej pamięci RAM dla komputerów domowych, telefonów czy konsol. Jak ujął to cytowany raport, priorytet dla HBM w sektorze biznesowym powoduje realny niedobór standardowej pamięci DDR5 na rynku konsumenckim.
Bezpośredni wpływ na smartfony, laptopy i konsole
Podwyżki cen DRAM nie zatrzymują się na poziomie hurtowym – bardzo szybko widać je w kosztach produkcji gotowych urządzeń. Dane przytaczane w analizie są dość brutalne:
- w najtańszych smartfonach pamięć DRAM stanowi około 35% kosztu całkowitego, a pamięć flash kolejne 19% – czyli razem ponad połowę ceny komponentów
- w laptopach pamięć (DRAM + flash) to już mniej więcej jedna trzecia całości kosztów produkcji
Kiedy kluczowe komponenty drożeją o 30% i więcej, producenci nie mają zbyt dużego pola manewru – albo tną promocje i zniżki, które działały w 2025 roku, albo bezpośrednio podnoszą ceny końcowych urządzeń. Dokładnie to już zaczyna się dziać: jedni producenci wycofują wcześniejsze rabaty, inni po prostu aktualizują cenniki w górę.
Co robią inni producenci pamięci?
Samsung nie jest jedynym graczem na rynku DRAM i HBM, ale jego ruch zwykle wyznacza kierunek dla konkurencji. Według raportów cytowanych przez serwis ETNews, SK Hynix i Micron również przygotowują się do podwyżek cen swoich produktów, aby wykorzystać koniunkturę i zabezpieczyć moce produkcyjne dla sektora AI.
Dodatkowo Micron już ograniczył część produkcji przeznaczonej dla klientów końcowych i przekierował ją na kontrakty biznesowe na pamięci HBM. To jeszcze bardziej ogranicza dostępność konwencjonalnych modułów DRAM i DDR5 w kanale konsumenckim, pogarszając sytuację osób chcących modernizować swoje PC czy kupić nowego laptopa.
Prognozy do 2027 roku: to nie jest chwilowy skok
Analitycy spodziewają się, że obecny trend nie zakończy się w ciągu kilku miesięcy. Według cytowanych prognoz ceny pamięci LPDDR5 – używanej m.in. w smartfonach i ultrabookach – będą nadal rosnąć aż do 2027 roku.
Powód jest prosty:
- sektor AI wciąż rośnie w bardzo szybkim tempie
- duże firmy technologiczne inwestują długofalowo w serwery i akceleratory
- producenci pamięci wolą zabezpieczyć sobie marże na rynku enterprise niż ryzykować nadpodaż w segmencie konsumenckim
Dla „zwykłych” użytkowników oznacza to, że tańszego RAM-u i pamięci LPDDR5/DDR5 raczej szybko nie zobaczymy, a okres cenowego komfortu z 2024–2025 roku może długo nie wrócić.
Co mogą zrobić użytkownicy: kupować teraz czy czekać?
Z perspektywy osób planujących rozbudowę RAM-u, zakup nowego PC lub konsoli, kluczowym czynnikiem staje się czas. W artykule wprost wskazano, że użytkownicy, którzy dokonają zakupów wcześniej, najprawdopodobniej zapłacą mniej niż ci, którzy poczekają do końcówki roku. Jest to szczególnie widoczne w przypadku zestawów DDR5, których ceny już wzrosły o ponad 100% względem wcześniejszych poziomów.
Kilka praktycznych rekomendacji:
- jeśli i tak planujesz upgrade RAM-u w PC – rozważ zrobienie tego szybciej, zamiast odkładać na „po wakacjach”
- przy zakupie laptopa zwracaj uwagę na konfiguracje z większą ilością RAM „na start”, bo późniejsza rozbudowa może być droższa lub niemożliwa
- przy zakupie konsol i handheldów licz się z tym, że nowe generacje lub odświeżone modele mogą być wyraźnie droższe niż dziś
Warto też śledzić komunikaty producentów pamięci, takich jak Samsung, SK Hynix, Micron, na ich oficjalnych stronach (np. sekcje dla inwestorów i komunikaty prasowe na oficjalnej stronie Samsung), bo to tam najczęściej pojawiają się informacje o zmianach strategii produkcji.
Podsumowanie
Decyzja Samsung o kolejnym, około 30‑procentowym podniesieniu cen DRAM to jasny sygnał, że rynek pamięci w 2026 roku jest w pełni podporządkowany boomowi na sztuczną inteligencję. Dla producentów oznacza to rekordowe marże na HBM i kontraktach serwerowych, ale dla zwykłych użytkowników – droższe laptopy, smartfony, konsole i moduły DDR5, bez szybkiej perspektywy poprawy. Moim zdaniem, jeśli w najbliższych miesiącach planujesz zakup lub rozbudowę sprzętu, lepiej traktować obecną sytuację jako „ostatnie sensowne okno cenowe”, niż liczyć na powrót promocji z 2025 roku, bo wszystko wskazuje na to, że do 2027 roku pamięć pozostanie jednym z najdroższych komponentów w elektronice użytkowej.



