Ad imageAd image

Windows 11 przyspiesza w 2026 roku: co zmieniają aktualizacje 25H2 i 26H1

Czas czytania 5 min

    W skrócie

    Microsoft zapowiada znaczące przyspieszenie Windows 11 w wydaniach 25H2 i 26H1, stawiając na lepsze zarządzanie pamięcią RAM, szybszy Eksplorator plików w WinUI 3 oraz poprawki w Windows Subsystem for Linux (WSL). Firma chce w ten sposób odpowiedzieć na wieloletnie zarzuty o „ociężałość” systemu i skrócić czas reakcji najczęściej używanych funkcji. To dobra wiadomość zarówno dla zwykłych użytkowników, jak i programistów, którzy korzystają z hybrydowego środowiska Windows + Linux.

    Windows 11 pod presją: czas na realne przyspieszenie

    Microsoft otwarcie przyznaje, że musi uciszyć krytykę dotyczącą płynności działania Windows 11, dlatego na 2026 rok przygotował pakiet zmian skupionych nie na nowych „fajerwerkach”, ale na zwykłej szybkości. Wersje 25H2 i 26H1 mają maksymalnie wykorzystać każdy cykl procesora i każdy megabajt pamięci, żeby system reagował szybciej na codzienne działania użytkownika.

    W oficjalnej komunikacji firma podkreśla, że ten etap rozwoju to agresywna strategia wydajnościowa, a nie kosmetyczne poprawki. W praktyce oznacza to inwestowanie w fundamenty: czas uruchamiania aplikacji, działanie Eksploratora plików, interfejs użytkownika oraz integrację z WSL. Więcej szczegółów technicznych można spodziewać się tradycyjnie na blogach deweloperskich udostępnianych przez oficjalną stronę Microsoft.

    Najważniejsze nowości: RAM, responsywność, UI

    Jednym z filarów zmian jest inteligentniejsze zarządzanie pamięcią RAM, które ma proaktywnie zwalniać zasoby zajmowane przez system i rzadko używane komponenty. Celem jest obniżenie wewnętrznego „narzutu” Windows 11, tak aby więcej pamięci pozostawało do dyspozycji aplikacji użytkownika – gier, przeglądarek czy narzędzi do pracy.

    Microsoft deklaruje, że projekt skupia się na:

    • czasie uruchamiania krytycznych aplikacji,
    • responsywności całego interfejsu,
    • podstawach Eksploratora plików,
    • wydajności Windows Subsystem for Linux (WSL).

    W praktyce użytkownik ma odczuć mniejszą liczbę „mikroprzycięć” podczas otwierania programów, przełączania okien i korzystania z systemowych funkcji, takich jak menu kontekstowe czy wyszukiwarka plików.

    Nowy Eksplorator plików w WinUI 3

    Jedną z najbardziej odczuwalnych zmian dla zwykłego użytkownika jest przebudowa Eksploratora plików i przeniesienie go do środowiska WinUI 3. To nowoczesny framework interfejsu w ekosystemie Windows, zaprojektowany tak, aby działał płynniej i lepiej wykorzystywał współczesny sprzęt.

    Według Microsoftu przejście na WinUI 3 ma:

    • usunąć opóźnienia przy otwieraniu dużych folderów,
    • przyspieszyć działanie menu kontekstowych (prawy przycisk myszy),
    • skrócić czas wyszukiwania i kopiowania dużych plików.

    Dzięki temu na co dzień poruszanie się po dyskach i pamięci masowej ma być bardziej responsywne, bez chwilowych „zamrożeń” interfejsu znanych z wcześniejszych wersji. Dla użytkowników, którzy spędzają w Eksploratorze sporą część dnia (np. montażyści wideo, graficy, administratorzy plików), różnica może być bardzo zauważalna.

    WSL i programiści: szybszy Windows jako „host” dla Linuksa

    Osobny blok zmian przygotowano dla osób korzystających z Windows Subsystem for Linux (WSL), czyli warstwy pozwalającej uruchamiać dystrybucje Linux bezpośrednio w Windows. Microsoft zapowiada lepszą wydajność i kompatybilność sieciową, a także usprawnioną wymianę plików między obiema stronami.

    Celem jest to, aby praca w hybrydowym środowisku – np. edycja kodu w Visual Studio Code w Windows i uruchamianie backendu w WSL – była możliwie bezszwowa i zbliżona do natywnego Linuksa. To dobra wiadomość dla programistów webowych, devopsów i administratorów, którzy coraz częściej opierają swój stack na narzędziach linuksowych, ale jednocześnie chcą korzystać z wygód środowiska Windows oraz integracji z usługami chmurowymi jak GitHub czy Azure, dostępnych z poziomu stron Microsoft.

    Stabilność i przyszłe aktualizacje w 2026 roku

    Microsoft podkreśla, że w 2026 roku stabilność systemu operacyjnego staje się jednym z głównych priorytetów. Wdrażanie zmian ma odbywać się stopniowo, w zależności od konfiguracji sprzętowych, tak aby uniknąć nagłych problemów na starszych maszynach i jednocześnie maksymalnie wykorzystać możliwości nowych procesorów od producentów takich jak AMD czy Intel.

    Dla użytkownika oznacza to, że część optymalizacji może pojawiać się falami – najpierw w kanałach testowych typu Insider, a dopiero potem w stabilnych wydaniach. Aktualny plan wydań dla Windows 11 można śledzić na stronach wsparcia i w dziale Windows Insider, dostępnym z poziomu oficjalnej strony Microsoft.

    Podsumowanie

    Zapowiedziane zmiany w Windows 11 25H2 i 26H1 wyglądają na jedne z najbardziej „przyziemnych”, ale jednocześnie najważniejszych dla codziennego komfortu aktualizacji od premiery tego systemu. Jeśli Microsoft rzeczywiście dowiezie obiecaną szybszą pracę Eksploratora plików, lepsze zarządzanie RAM i sprawniejsze WSL, mogą na tym skorzystać zarówno zwykli użytkownicy, jak i profesjonaliści, którzy nie chcą rezygnować z Windows, ale oczekują od niego sprawności zbliżonej do lekkich systemów konkurencji.

    Z mojej perspektywy to dobry moment, żeby dać Windows 11 „drugą szansę” na starszych i nowszych konfiguracjach – o ile faktyczne buildy trafią do użytkowników w takiej jakości, jak opisuje to Microsoft w zapowiedziach. Warto będzie śledzić pierwsze testy wydajności po wydaniu 25H2 i 26H1 oraz porównać wyniki z obecną wersją systemu na tym samym sprzęcie.

    Bardziej zależy Ci na przyspieszeniu codziennej pracy (Eksplorator, przeglądarka, Office), czy raczej na wydajności środowiska deweloperskiego opartego o WSL?

    Jesteś naszym klientem?

    Awaria sprzętu?

    Problem ze sprzętem?

    Nasza oferta

    Pogoda dla Wrocławia
    10°C
    Wrocław
    bezchmurnie
    11° _ 9°
    58%
    2 km/h
    niedz.
    10 °C
    pon.
    14 °C
    wt.
    14 °C
    śr.
    13 °C
    czw.
    6 °C